Wybór = ból głowy

From The Joel on Software Translation Project

Jump to: navigation, search

Jestem przekonany, że istnieje cały zespół projektantów UI, programistów i testerów, którzy pracowali ciężko nad przyciskiem OFF (wyłącz) w Window Vista. Litości, czy to jest wszystko na co ich stać?


21vistaOff.PNG


Za każdym razem, gdy chcesz opuścić swój komputer, musisz wybrać jedną spośród dziewięciu - sam policz - opcji: dwóch ikon i siedmiu elementów menu. Te dwie ikony to, chyba, skróty do pozycji w menu. Zgaduję, że ikonka z kłódką robi to samo, co polecenie "Lock", lecz nie jestem do końca pewny której pozycji menu odpowiada ikona z symbolem On/Off.

Na wielu komputerach przenośnych działają także kombinacje Fn+klawisz pozwalające na wyłączenie, zahibernowanie, uśpienie itd., komputera. Zwiększają one liczbę dostępnych opcji do trzynastu, ach prawda, jest jeszcze przycisk zasilania - to już 14 - no i w końcu zawsze można zamknąć pokrywę komputera, 15. Łącznie piętnaście różnych sposobów na zamknięcie laptopa spośród których musisz wybrać jeden.

Im więcej opcji udostępnisz, tym trudniej będzie ludziom wybrać jedną z nich i tym gorzej będą się z tym czuli. Zajrzyj, na przykład, do książki Barry'ego Schwartza "Paradoks wyboru". Cytując z recenzji w magazynie Publishers Weekly: "Schwarz, korzystając w dużej części ze swoich wcześniejszych prac z zakresu nauk społecznych, demonstruje że nadmiar opcji przeładowuje nasze wymęczone mózgi, w efekcie ograniczając nas zamiast uwalniać. Zakładamy typowo, że większa swoboda wyboru nas uszczęśliwia, Schwartz natomiast pokazuje, że prawdziwa jest teza odwrotna - wszystkie te wybory doprowadzają do destrukcji naszego psychologicznie ujmowanego dobrego samopoczucia".

Fakt, że musisz wybrać spośród dziewięciu różnych sposobów wyłączania komputera w samym menu start, nie uwzględniając opcji wymagających użycia fizycznie istniejących przycisków i klawiszy lub pokrywy laptopa, powoduje za każdym razem utratę odrobiny dobrego samopoczucia.

Czy można coś z tym zrobić? Musi to być możliwe. iPody nie mają w ogóle przycisku włącz/wyłącz. Poniżej kilka pomysłów.

Jeżeli rozmawiałeś ostatnio z kimś, kto nie jest geekiem, to mogłeś zauważyć że nie ma on pojęcia jaka jest różnica pomiędzy "uśpieniem" i "hibernacją". Te dwie opcje można by bezproblemowo połączyć. Jedna opcja z głowy.

Opcje "Switch user" (przełącz użytkownika) i "Lock" (zablokuj) można połączyć pozwalając kolejnemu użytkownikowi na zalogowanie się gdy system jest zablokowany. Pozwoliłoby to przy okazji uniknąć wielu wymuszonych wylogowań. Kolejny wybór z głowy.

Po połączeniu poleceń "Switch User" i "Lock", czy tak naprawdę wciąż potrzebujemy opcji "Log Off" (wyloguj)? Jedyną rzeczą, którą ona robi, jest wyłączenie wszystkich działających programów. Przypadkowo, jest to też efektem całkowitego wyłączenia komputera, więc jeżeli naprawdę przeszkadza ci wyłączanie wszystkich programów, to po prostu wyłącz i włącz komputer z powrotem. Następna opcja - z głowy.

Polecenie "Restart" także można wyeliminować. 95% okazji, gdy jest ono używane, wynika z zainstalowania programu który o to poprosił. Inne przypadki da się załatwić wyłączając i włączając z powrotem komputer. Kolejna opcja odpadła - mniej myślenia, mniej bólu.

Oczywiście, powinno się także wyeliminować rozróżnienie pomiędzy ikonami i menu. Usuwa to dwie kolejne możliwości wyboru i pozostawia:

  • Sleep/Hibernate
  • Switch User/Lock
  • Shut Down

A co, gdybyśmy połączyli tryby Sleep, Hibernate, Switch User i Lock? Po przejściu w taki hipotetyczny tryb, komputer przełączałby się na ekran wyboru użytkownika. Jeżeli nikt nie zalogowałby się przez 30 sekund, przeszedłby w stan uśpienia. Kilka minut później zahibernowałby się. We wszystkich tych przypadkach komputer pozostaje zablokowany. Pozostały nam więc już tylko dwie opcje:

  1. Odchodzę teraz od komputera
  2. Odchodzę teraz od komputera i chciałbym całkowicie wyłączyć zasilanie

Dlaczego wyłącza się zasilanie? Jeżeli martwisz się o użycie energii, to pozwól martwić się o to oprogramowaniu do zarządzania energią. Jest ono znacznie od ciebie sprytniejsze. Jeżeli masz zamiar wyłączyć maszynę i obawiasz się porażenia prądem, to zwykłe zamknięcie systemu nie sprawi że będziesz bezpieczny - powinieneś tak czy inaczej wyjąć wtyczkę z gniazdka. Gdyby więc system Windows używał pamięci, która efektywnie byłaby nieulotna, przepisując np. zawartość ulotnej pamięci operacyjnej do pamięci flash w okresach nieaktywności komputera, to mógłbyś odcinać źródło zasilania zawsze po przejściu komputera w tryb zablokowany, nic przy tym nie tracąc. Nowe hybrydowe dyski twarde mogłyby uczynić ten proces bardzo szybkim.

Pozostaliśmy więc teraz z dokładnie jednym przyciskiem wylogowania. Nazwijmy go "nara!". Po kliknięciu "nara!" ekran zostanie zablokowany i ta część pamięci RAM, która nie została jeszcze skopiowana do pamięci flash, zostanie tam zapisana. Możesz się teraz zalogować ponownie, może to zrobić ktoś inny - i otrzymać własną sesję, możesz też odłączyć od zasilania cały komputer.

Oczywiście będziesz w stanie teraz podać mi długą listę inteligentnych powodów dla których każda z tych opcji jest całkowicie i niezbędnie potrzebna. Szkoda na to czasu - ja je znam. Każdy dodany stopień swobody wydaje się być całkiem sensowny, dopóki nie musisz nagle wyjaśnić swojemu wujkowi dlaczego musi wybrać jeden spośród piętnastu różnych sposobów wyłączania laptopa.

To wszystko składa się na styl projektowania oprogramowania, współdzielony przez Microsoft i ruch open source - w obydwu przypadkach opiera się on na dążeniu do konsensusu i uszczęśliwienia dokładnie wszystkich. Podejście to jest jednak oparte na błędnym przekonaniu, że duża swoboda wyboru czyni ludzi szczęśliwymi - i to jest właśnie to, co musimy naprawdę przemyśleć.

Personal tools